„Jeśli nie masz czasu na medytację – to bardzo jej potrzebujesz”

Ostatnimi czasy jak grzyby po deszczu powstaje wiele szkół i warsztatów medytacji. Wydaje mi się, że
to naturalny i pozytywny obrót spraw wobec tego co się dzieje wokół. Terror, wojna, choroby, inflacja
i korupcja to tylko parę sugestii obaw jakie mass media starają nam się werżnąć do psychiki. Mózg
ewolucyjnie stworzony do ochrony naszego przetrwania, jest jak gąbka na teoretyczne zagrożenia,
dlatego paradoksalnie czujemy przyjemność z tego, że jesteśmy „poinformowani”.


Tryb życia „STAND BY”, bycie w ciągłej gotowości, zamartwiając się co to będzie, żałując, że coś już
minęło i nie pozwalając sobie na choćby chwilkę nic-nie-robienia, przepalamy tak dużo energii, że po
pracy to już właściwie nic nam się nie chce.


Słomiany zapał? Jak ja dobrze to znam. Po co mam się trudzić i wygłupiać, robiąc coś nowego,
niekomfortowego z ryzykiem niepowodzenia? Życie instant – z natychmiastową gratyfikacją – to jest
teraz w modzie. Tylko jakie są tego skutki?


Pandemia otyłości, stanów lękowych, depresji, bezsenności… wymieniać dalej? Mózg zaśniedziały,
nie skory do wysiłku, z trudnościami w okazywaniu emocji, rozwijaniu się… Zachodni świat tak się
skupia na maksymalizacji efektywności, produkcji, ergonomiczności, że zapomina o życiu samym w
sobie. Nie rzucaj jednak pracy, nie sprzedawaj domu, żeby wyjechać w podróż dookoła świata
(przynajmniej na razie)

Z pomocą na wiele z tych problemów, może przyjść medytacja:

  1. Poprawia nastrój.
  2. Usprawnia neuro-plastyczność mózgu, pomagają np. w nauce.
  3. Przyspiesza czas reakcji, podejmowania decyzji.
  4. Obniża stres.
  5. Pomaga w zasypianiu.
  6. Reguluję gospodarkę hormonalną, szczególnie obszary odpowiadające za odczuwanie
    przyjemności i satysfakcji.

Medytację kojarzymy z telewizji jako wielogodzinne siedzenie w pozycji lotosu (po turecku) i
odczuwanie odmiennych stanów świadomości (brzmi ciężko, samo nawet siedzenie „po turecku”),
jednak są metody, do których nie potrzeba wieloletniego treningu, które możesz wykorzystać już
zaraz.

  1. Medytacja ze świeczką – zapalasz ją (nie istotne czy to świeca zapachowa czy gromnica,
    jednak dla dobrego mistycznego klimatu nie poleciłbym plastikowego znicza). Trzymając ją w
    rękach delikatnie dmuchasz w płomień, w taki sposób, żeby go „położyć”, ale nie zgasić.
    Ciężko jest w tym ćwiczeniu myśleć o problemach itp. Jesteś zagłębiony jednej prostej
    czynności. Polecam robić przed snem jeśli masz problemy z zasypianiem. Czas: 1-15minut
  2. Medytacja podczas jedzenia – rzadko kiedy coś jemy – najczęściej bezmyślnie pochłaniamy
    pokarm, patrząc jeszcze do tego w jakiś ekran. Tutaj wystarczy jeść całym sobą – telefon na
    bok, telewizja wyłączona, z nikim nie gadamy, tylko jemy. Najpierw wzrokiem, zauważ kolory
    i kształty, kompozycję podania. Następnie węch – jakie czujesz aromaty, jakie składniki da się
    wyczuć? Dotyk- jeśli coś jemy palcami, jaką ma twardość, konsystencję, temperaturę. Jeśli
    sztućcami, to samo odczuwamy w ustach, zobacz jak przeplatają się smaki, nawet jakby to
    była tylko kromka chleba z masłem.
  3. Medytacja podczas prysznica – wchodzimy do kabiny już z intencją oczyszczenia się z
    niepotrzebnych stresów, lęków, gniewu i toksyn dnia. Kiedy czujemy wodę spływającą po
    naszym ciele wyobrażamy sobie, że przez skórę wychodzą, te wszystkie problemy, a woda je
    obmywa i neutralizuje. Świetnie sprawdza się do tego deszczownica, jednak można zrobić to
    samo i w wannie i w rzece/morzu.
  4. Medytacja w czasie podróży – kiedy nie jesteśmy kierowcą, nie słuchamy radia tylko z pełną
    obecnością wpatrujemy się w okno. Bez oceniania, bez analizy, bez wyobrażeń odbieramy
    tylko to co nam przyniesie droga. Zobaczysz, niesamowite rzeczy, kolory, ciekawy budynki i
    zwierzęta na polach i lasach i będziesz czuł przyjemny spokój.
  5. Kąpiel leśna/parkowa/łąkowa – szukaj natury, idź tam sam, bez relacji na social media. Bądź
    na spacerze. Jak możesz to zdejmij buty, przytul drzewo, powąchaj kwiatek (tylko go nie
    zrywaj), zauważ pszczołę i żuka, nie wkurzaj się śmieciami pod drzewem tylko idź dalej.
    Zanurz się w naturze całym sobą, wszystkimi swoimi zmysłami.

Spróbuj, zauważ różnice w myśleniu, w odczuwaniu, w reakcji na trudy życia. Więcej spokoju,
uważności i lepsza praca mózgu gwarantowane.

Write a comment